RSS
piątek, 22 września 2006
TEAM TORBY :D
Jak to niektórzy powiadają -....trzeba z niejednej rzeki wody sie napić ,aby poznać powaby i troski życia...W tłumaczeniu studenckim Trzeba z niejednego kielonka wodki skosztować:);;;))...I tak idąc za tym przesłaniem postanowilam wzbogacić swoje doświadczenia zawodowe.... jakoś trochre przez przypadek zaczęła sie moja przygoda W Torby Teamie...W ogłoszeniu widniala niepozorna nazwa ,,akcja promocyjna parku handlowego Bielany"....Ale juz na szkoleniu coś wzbudziło moją podejrzliwość...:),kiedy Wojtek wniósl na sale raczej dość ekstrawaganckie kostiumy dla promotorów-duże gądkowe torby...W pierwszej chwili pomyślalam ale jaja ,komedia i grotreska zupełnie jak w polskim rządzie...Ale widząc zatroskane twarze moich towarzyszy..postanowilam stanąc w obronie naszych praw i spytałam kierownika czy mają także mniejsze damskie rozmiary owych kostiumów oraz czy zaprojektowano w nich jakąś klimatyzacje...odpowiedział mi tylko podejrzanym uśmieszkiem...
Idąc za przekonaniem ze żadna praca nie hańbi ...szczególnie zważywszy na ładną stawkę godzinową i moje zainteresowanie teatrem oraz głód ekstremalnych doświadczeń:)... żywa reklama...hmm pomyślałam czemu nie???...Przynajmniej nie bedzie to nudna i rutynowa robota:)..I nie pomyliłam sie...Naprawdę świetna ekipa pokręconych świrów( i mówie to w jak najbardziej pozytywnym znaczeniu)...bo przecież trza mieć troche dystansu do samego siebie i trochre poprzastawiane klepki żeby zalożyć na siebie Torbę:) lub też opcjonalnie nie przychodzić trzeżwym do pracy;))

A wygloądało to tak:

Odpoczynek nalęży sie każdemu..:P

by Kasia
15:13, normalneinaczej
Link Komentarze (2) »
środa, 20 września 2006
Alvarowe la urodzinki:)

  KONDYCJĘ TRZEBA MIEĆ DO SPORTU I KOBIET...
                                         prawda stara jak świat;)

No i nadejszła wielkopomna chwila :))Mała la imprezka u la Kierownika :))
Według planu miałyśmy zaszczycić towarzystwo swoja obecościa ok 19..:P..ale jak to w zyciu bywa ....mały poślizg jest możliwy...ale miałyśmy dobre alibi ..gdyz pswieciłyśmy ten czas na szczytny cel a konkretnie na zrobienie prezentu dla solenizanta.....To był greate idea:)) nasze umysłay pracujace jak zawsze na najwyższych obrotach uknuły genialny plan...zrobiłyśmy dowcipny fotomontaż :)dwie gorące laseczki w bikini...to oczywiście byłysmy ja z Karolcią..no i żeby Marek nie wygladał przy nas marnie wkleiłyśmy do jego twarzy klatę Brada Pita:D.....obrazek opatrzyłyśmy życiową myślą i wskazówką:
,,Kondycje trzeba mieć do kobiet i sportu:)HASTA LAVISTA BABY:)
Imprezka była spoko:) drinków z colą nie brakowało,przyjazna studencka atmosfera niewinna jazda windą z góry na dół ze śpiewem na ustach- nigdy nie przebrzmiałych ,,Czterech pancernych"....Liczymy na szybką powtórkę z rozrywki....:)i oczywiście BESoS BESoS:)

By Kasia

21:07, normalneinaczej
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 04 września 2006
PRACUJĘ...

 Tak właśnie...jestem w pracy...siedze sobie na wygodnym, mięciutkim i pomarańczowym krześle...dookoła mnie ludzie...każdy robi swoje...nie to żebym ja się obijała, ale własnie przed chwilą skończyła się moja partia skanowania...:) i zanim przyjdą nowe paczki z fakturami jeszcze torchę czasu minie...jak to w roku akademickim na poczatku tygodnia rzekłabym "Jak ja qr... nienawidzę poniedziałków"...dzisiaj mam odmienne zdanie...kanapeczka zjedzona, kawka wypita...nikt nie krzyczy, nikt się nie spieszy...w pewnym rodzaju wolność...w pracy :)...how nice ;)...to jeszcze miesiąc sobie poodpoczywam :)...

                                        by Karolina.

                   

13:04, normalneinaczej
Link Komentarze (3) »
niedziela, 03 września 2006
POWRÓT DO GRY...
Czas płynie niemiłosiernie szybko...jak ta rzeka po burzliwej ulewie...niekiedy ostre zakręty pozwalają na chwile zapomnienia i oderwania się od dna...lecz siła prądu znów znosi nas na wyznaczony tor...sierpień minął...za miesiąc rok akademicki rozpocznie się na dobre...przynajmniej my chemiczki zaczniemy już od pierwszego tygodnia...bez chwili na przyzwyczajenia, oswojenia się z tokiem 'nauki', nocnym trybem życia...ale to jeszcze 30 dni pozsotało...narazie niektórzy jeszcze pracują, inni wypoczywają...każdy robi swoje...a mi kolejny roczek niedawno minął...jak to Zioom ujął...'każda chwila należy do Ciebie...'...lecz niekiedy człowiek potrzebuje wsparcia drugiej osoby...mimo wszystko...

"Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie dobro czyni..."


                                                                  by Karolina.
18:28, normalneinaczej
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 07 sierpnia 2006
RODZYNKI...
Nasze umysły niekiedy potrafią pracować na zwiększonych obrotach i wówczas powstają niesamowite akcje i reakcje...:D :

1) "Kiedy patrzysz na dzieciaka, to po prostu Cię rozpierdala...chodząca miłość" (by Krzysio)

2) "Bo z chłopakami, to jest inaczej...zawsze można rozładować napięcie" (by Karolina)

3) Dlaczego kobiecie tak trudno znaleźć odpowiedzniego mężczyznę?
- Bo każdy z nich ma już swojego faceta :) (wynalezione by Kasię)

4) Góry...ruszamy szlakiem...przed nami znak drogowy...
KASIA: Patrz! Zmiana promieniowania...
KAROLINA: Jaaa, to tutaj niebezpiecznie jest...
Podniecone zbliżając się do owego zagrożenia stwierdzamy, iż napis na znaku brzmi "ZMIANA PIERWSZEŃSTWA"...:D...(by Kasia i Karolina)

5) KAROLINA: Krzysiu, okres mam.  Daj  mi spokój...
    KRZYSIU: I dlatego muszę Cię zniszczyć :)
20:14, normalneinaczej
Link Komentarze (6) »
 
1 , 2 , 3 , 4